Toksyczne matki. Relacje, które rujnują życie. Katarzyna Gałązkiewicz. 15.08.2020 13:54. Iwona jest córką toksycznej matki. Prowadzi na Facebooku konto pt. "Pamiętasz ją", gdzie dzieli się swoimi doświadczeniami (Facebook) Toksyczna relacja z matką może być zarówno pełna krzyków, agresji oraz przemocy, jak i milczenia i mój ukochany powiedział ze dostosuje sie do mnie w 100%Spedzilismy razem noc..było cudownie..jest taki czuły i delikatnydbał zeby było mi dobrze i oczywiście było..zaskoczył mnie ze czekał na mój sygnałczy on coś do mnie czuje Odp: Czy można wyleczyć depresję tylko lekami? oczywiście, ze witaminy maja niebagatelne znaczenie w zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób, a witamina D i C zwlaszcza, w przypadku depresji także, nie sa to zadne rewelacje a fakty. Źródła informacji dostępne w sieci. Zgadzam się tutaj z Mario i Iceni. Nie rozumiesz mnie troche bo chodzi o to ze jak bym zrobil wpt o nazwie np exp z thais na respa i pozniej zeby wracal po manasy to jak mam skrypt ze jak ma mniej niz 300 potow to wraca po poty a jak nie to idzie do labla exp ale jak idzie do labla exp to zacznie mi sie cofac bo przeciez on zaczyna sie od thais tzn bedzie wracal na statek oken np. KatherinePierce87 W temacie 5 sezonu, wydaję mi się, że jeśli zakończą wątek miłości Blair. Oczywiście jeśli wybrankiem będzie Chuck, to już nie ma co wymyślić w 5 sezonie. Jeśli jednak będzie to Dan lub Książe to owszem jeszcze można coś powymyślać na 5 sezon. Co do Chuck i Blair. Jest to sprawa nadal otwarta. Jeszcze nie sprawdziłem, czy ona naprawdę chce się spotkać, czy tylko się bawi. Na razie raz nie odebrała telefonu. Żeby było jeszcze śmieszniej, to znam ją od podstawówki, tylko że przez 11 lat nie mieliśmy kontaktu. . Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 11 ] 1 2012-01-03 16:03:00 Ostatnio edytowany przez sympatyczna:P (2012-01-03 16:06:43) sympatyczna:P Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-29 Posty: 29 Wiek: 25 Temat: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć Witam wszystkich......Byłam do dziś dziewicą jak nie wybrałam się na wizytę do ginekologa dziś pani doktór mi powiedziała że w czasie trwania okresu i przez używanie tamponów przebiłam sobie błonę dziewiczą...jakiś czas temu bardzo dobry kolega można nazwać też że przyjaciel trudno mi o tym mówić złożył mi propozycje łóżkową wiedział że jestem dziewica ja tez jeszcze tak myślałam ale odrzuciłam jego propozycje wolałam żeby było tak jak do tej pory ze nic takiego się nie stało bo już było kilka takich sytuacji ze całowaliśmy się ale żadnych pieszczot nie było... ciągnie mnie coś do niego ale nie wiem czy się zgodzić na jego propozycje . Być może to będzie początek naszego związku wydaje mi się że coś do mnie czuje ale nie wiem co heh czy to tylko taka sympatia do koleżanki przyjaciółki... może miała któraś z was jak ja to nazywam miała taki problem....dziękuje z góry Bycie grzeczną jest fajne. Szczerość to coś co cenię, cenie ludzi którzy moją szczerość wytrzymują i nie uciekają lub unikają mnie 2 Odpowiedź przez atmosfere 2012-01-03 16:15:28 atmosfere Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: wolny, sama na siebie zarabiam Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 119 Wiek: 35 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć sympatyczna:P napisał/a:Witam wszystkich......Byłam do dziś dziewicą jak nie wybrałam się na wizytę do ginekologa dziś pani doktór mi powiedziała że w czasie trwania okresu i przez używanie tamponów przebiłam sobie błonę dziewiczą...jakiś czas temu bardzo dobry kolega można nazwać też że przyjaciel trudno mi o tym mówić złożył mi propozycje łóżkową wiedział że jestem dziewica ja tez jeszcze tak myślałam ale odrzuciłam jego propozycje wolałam żeby było tak jak do tej pory ze nic takiego się nie stało bo już było kilka takich sytuacji ze całowaliśmy się ale żadnych pieszczot nie było... ciągnie mnie coś do niego ale nie wiem czy się zgodzić na jego propozycje . Być może to będzie początek naszego związku wydaje mi się że coś do mnie czuje ale nie wiem co heh czy to tylko taka sympatia do koleżanki przyjaciółki... może miała któraś z was jak ja to nazywam miała taki problem....dziękuje z góryAle o co chodzi???Rozumie ktoś??? 3 Odpowiedź przez pina_mc 2012-01-03 16:59:55 pina_mc Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-27 Posty: 168 Wiek: 19 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć atmosfere napisał/a:sympatyczna:P napisał/a:Witam wszystkich......Byłam do dziś dziewicą jak nie wybrałam się na wizytę do ginekologa dziś pani doktór mi powiedziała że w czasie trwania okresu i przez używanie tamponów przebiłam sobie błonę dziewiczą...jakiś czas temu bardzo dobry kolega można nazwać też że przyjaciel trudno mi o tym mówić złożył mi propozycje łóżkową wiedział że jestem dziewica ja tez jeszcze tak myślałam ale odrzuciłam jego propozycje wolałam żeby było tak jak do tej pory ze nic takiego się nie stało bo już było kilka takich sytuacji ze całowaliśmy się ale żadnych pieszczot nie było... ciągnie mnie coś do niego ale nie wiem czy się zgodzić na jego propozycje . Być może to będzie początek naszego związku wydaje mi się że coś do mnie czuje ale nie wiem co heh czy to tylko taka sympatia do koleżanki przyjaciółki... może miała któraś z was jak ja to nazywam miała taki problem....dziękuje z góryAle o co chodzi???Rozumie ktoś???Koleżanka wyżej dostała propozycję od faceta by się z nim przespała. I teraz autorka zastanawia się czy z jego strony to tylko popęd seksualny, czy może zaproponował jej to bo czuje do niej tzw. "miętę" i w ten sposób chce rozpocząć związek. Od Forumowiczów oczekuje żeby Jej powiedzieli czy ma z nim iść do łóżka czy nie. Chyba o to Dlaczego uważasz, że skoro przerwałaś błonę dziewiczą tamponem to nie jesteś już dziewicą? Błonę można uszkodzić w różnoraki sposób już nawet w młodym wieku ;> Rzeczywistość nie zgadza się z moją teorią?Tym gorzej dla rzeczywistości! 4 Odpowiedź przez Małgorzatka 2012-01-03 17:08:17 Ostatnio edytowany przez Małgorzatka (2012-01-03 17:09:15) Małgorzatka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-14 Posty: 1,263 Wiek: 30 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć atmosfere napisał/a:Ale o co chodzi???Rozumie ktoś???Ja też właśnie nie rozumiem Ale najbardziej rzucił mi się w oczy ten fragment:Sympatyczna napisał/a:Byłam do dziś dziewicą jak nie wybrałam się na wizytę do ginekologa dziś pani doktór mi powiedziała że w czasie trwania okresu i przez używanie tamponów przebiłam sobie błonę dziewiczą...Dziewictwo to nie błona,l to jest stan umysłu, duszy czy inaczej. Powiesz facetowi, że rozdziewiczył Cię ... tampon? Ja także używałam tampony, jeszcze gdy byłam dziewicą i żaden lekarz mi nie powiedział nic takiego. W jakiej ja nieświadomości żyłam wierzyłam że ciągle jestem dziewicą, a tymczasem...Co do kolegi to taka rada. Nie zaczyna się raczej związku od seksu. chociaż różnie z tym bywa. Tym bardziej, że złożył Ci taką kuszącą propozycję. Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogatyAni miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe dużeAle miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad) 5 Odpowiedź przez Grudka 2012-01-03 17:35:11 Grudka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2011-12-17 Posty: 111 Wiek: 24 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć Moim zdaniem po prostu chce Cie przelecieć i o żadnym związku nie marzy ani nie pomyśli. Widzi w Tobie nietkniętą kobietę, a większość facetów chcą być I-wszymi a niekoniecznie ostatnimi:) W łóżku trzeba być egoistą... 6 Odpowiedź przez sympatyczna:P 2012-01-03 23:11:55 sympatyczna:P Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-29 Posty: 29 Wiek: 25 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć Ja już sama nie wiem czy mi dawał takie sygnały co do mnie czuje , ja rozumiem że każdy facet by tylko chciał przelecieć dziewczynę bez zobowiązań ale wydaje mi się że on jest inny znam go bardzo długo bo ponad 4 lata ale to tylko był przyjaciel czy to jest możliwe żeby z takiej znajomości zmieniło to się w miłość zaglądam bardzo często na to forum ale nigdy nie było takiej sytuacji jak moja nie zdarzyło mi się to żebym na takie coś raczej na temat wpadła... Ja rozumiem że dla reszty to jest dziwny temat ALE zdaję sobie sprawę z tego że się zgodzę z nim przespać i co on zaproponowawszy hotel i ci rano wrócę jak nigdy nic i co mnie rzuci boje się tego ale już sama nie wiem jak mam postąpić .... dziewczyny wy jesteście bardziej może doświadczone bo ja to mam mętlik w głowie...dobiło mnie to że lekarz mi powiedział ze sama to sobie zrobiłam chodzi mi o przebicie błony dziewiczej ale p[przecież ja jeszcze nie prowadzę współżycia z facetem...] Bycie grzeczną jest fajne. Szczerość to coś co cenię, cenie ludzi którzy moją szczerość wytrzymują i nie uciekają lub unikają mnie 7 Odpowiedź przez bezduszny 2012-01-04 01:18:00 Ostatnio edytowany przez bezduszny (2012-01-04 01:18:27) bezduszny Net-Facet Nieaktywny Zawód: bandyta Zarejestrowany: 2011-12-18 Posty: 97 Wiek: 40+ Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć Cóż - zaczynanie związku od dupy strony to raczej marne szanse na przeżycie. Choć u mnie to przetrwało ładnych parę lat, ale to raczej wyjątek od reguły niźli sama reguła. Daj sobie dziewczyno czas na bliskość, na rozbudzenie seksualne, nim zdecydujesz się na ten krok. A najlepiej, to zrób to z kimś, w kim się zakochasz, a nie z pierwszym lepszym chętnym. Wierz, że ten pierwszy raz będzie mieć wpływ na Twoje przyszłe życie uczuciowe, seksualne, jak i podejście do seksu w ogóle. Nie spiesz się - to nie zawody :-) Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono. 8 Odpowiedź przez inka84 2012-01-04 01:25:07 inka84 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-03 Posty: 33 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przeleciećJa błony pozbyłam sie ćwiczeniami szpagatu,ale nadal czułam sie jak dziewica bo nie przezylam TEGO. Ale do rzeczy... Osobiście uważam, że kolega dając ci propozycję dosadnie wprost chce Cię po prostu przelecieć... . Facet, któremu zależy podejdzie deliaktnie do tematu. Każdy nawet w związku będąc po 30-ce i dalej zachowuje sie dyskretniej niż Twój kolega. Szanuj siebie... jak raz ktos Ci ten szacunek odbierze, bedziesz sie zbierac długo, za długo....wiem po sobie. 9 Odpowiedź przez sympatyczna:P 2012-01-04 10:37:33 sympatyczna:P Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-29 Posty: 29 Wiek: 25 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć dzięki wam bardzo ja zdaje sobie sprawę ze mogło by się to zakończyć tylko po seksie dziękuje wam bardzo Takie podpowiedzi ale naprawe dały mi dużo do myślenia...[pozdrawiam] Bycie grzeczną jest fajne. Szczerość to coś co cenię, cenie ludzi którzy moją szczerość wytrzymują i nie uciekają lub unikają mnie 10 Odpowiedź przez K_r_o 2012-01-04 14:07:43 K_r_o Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: wymarzony ! :) Zarejestrowany: 2011-07-23 Posty: 874 Wiek: 30 Odp: czy coż do mnie... czuje czy poprostu chce przelecieć bezduszny napisał/a:Cóż - zaczynanie związku od dupy strony to raczej marne szanse na przeżycie. Choć u mnie to przetrwało ładnych parę lat, ale to raczej wyjątek od reguły niźli sama reguła. Daj sobie dziewczyno czas na bliskość, na rozbudzenie seksualne, nim zdecydujesz się na ten krok. A najlepiej, to zrób to z kimś, w kim się zakochasz, a nie z pierwszym lepszym chętnym. Wierz, że ten pierwszy raz będzie mieć wpływ na Twoje przyszłe życie uczuciowe, seksualne, jak i podejście do seksu w ogóle. Nie spiesz się - to nie zawody :-)No brawo ! "Nie bój się powolności, ale bezruchu."rozum + serce Posty [ 11 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021 Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-17 17:33:15 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Temat: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....Zaczne od początku, może nie zrobie tym szału, ale poznalismy sie zupelnie normalnie, bedac na kawie u kolezanki, przyszlo dwoch majstrow od gazu... nawet nie zwrocilam na niego uwagi. Kilka dni pozniej spotkalismy sie w pubie, bylam ze znajomym, ktorego on znal. Zapytal mnie czy go pamietam itp... no i tak troche wtedy pogadalismy, nastepnego dnia dostalam juz zap na facebooku i sie zaczela rozmowa, potem wymienilismy sie nr telefonu!! a wiec do sedna... od ok miesiaca pisze z nim sms i sie spotykam, na poczatku byly to niezobowiazujace spotkania przy piwie, potem jednak byly juz blizsze tzn. pocalowal mnie i prawie doszloby do seksu, ale w pewnym momencie powiedzial "stop" i do niczego wiecej nie doszlo, tydzien pozniej znow sie spotkalismy, ale byl juz seks oralny. wtedy ja powiedzialam ze nie chce jeszcze.. do tej pory piszemy ze soba smsy, nieraz caly dzien, a nieraz w ogole... byly sytuacje kiedy mu o czyms nie powiedzialam, np. ze wyjezdzam do innego miasta na dyskoteke, bo nie mialam tego nawet w planach, to wyszlo spontanicznie, a nie wiem jakim cudem on sie o tym dowiedzial i zarzucil klamstwo, w sumie bezpodstawne, bo nie jestemy przeciez razem a przynajmniej nie dostalam takich deklaracji, wiec nie czulam sie zobowiazana zeby mu o takich rzeczach mowic czy sie mu tłumaczyc, napisal mi ze to koniec, bo klamstwo itp zrobilo mi sie przykro ze tak mnie potraktowal, wylaczylam na noc telefon a gdy go rano wlaczylam dostalam 2 smsy jednego sprawdzajacego co robie a drugiego z informacja o 3 polaczeniach i tooo o 4:30 w nocy, ja walczylam o ta prawde, ze nie oklamalam, bo kiedy zapytal co robilam dzien predzej napisalam prawde " ze bylam na imprezie..." ! az w koncu po dwoch dniach klotni ( nie powiem z byl mily, bo wygladala jakbysmy byli malzenstwem z 20 letnim stazem) nie wiem co mam o tym myslec, kazda nasza rozmowa w smsach sprowadza sie do jednego, czyli do seksu, nieraz wiadomosci sa nawet bardzo jednoznaczne ! na samym poczatku powiedzialam mu ze nie chce sie rozczarowac, ze nie chce dostac po tylu, ze nie szukam kochanka ani przygód, powiedzial mi ze szuka zwiazku, a gdy w koncu napisalam ze nasze relacje w koncu trzeba bedzie ustalic to napisal ze rzeczywiscie trzeba cos z tym zrobic... niekiedy nie odzywa sie caly dzien, wieczorem napisze mi smsa po czym ja odpisze a on juz nie, moze zasypia, nie chce go osadzac, nie da sie tego opisac w tych kilku zdaniach, ale nie jest mi latwo zaufac facetowi poprostu, w kazdym dopatruje sie tylko jednego, ze chodzi o jedno.... fakt za tym przemawia, ze ja mam naprawde na niego duza ochote tylko chce zeby on byl tego wart, nie chce zeby poszlo mu ze mna za latwo... mi naprawde na nim zalezy, ale majac swiadomosc tego, ze ktos mnie moze traktowac jak "kobiete na noc" a spotykamy sie glownie wieczorami (bo przeciez on pracuje) wole sobie odpuscic za wczasu niz potem zalowac, więc albo to ze mna jest cos nie tak, albo naprawde wszystkie punkty jego zachowania swiadcza o tym ze chce mnie przeleciec pare razy..i tyle... doskonale zdaje sobie sprawe z tego jakie bajki potrafia wymyslac faceci zeby oczarowac kobiete, a potem wychodzi kot z worka gdy dostana czego chca... dzis mielismy sie spotkac wieczorem, nie odzywa sie do mnie od wczoraj, dzis ani jednego smsa nie napisal, jedyne wytlumaczenie jest takie ze wraca z bardzo daleka i dlatego sie nie odzywa a mielismy w planach ten nasz "pierwszy raz" a on milczy... na dodatek tego "przyjechala do mnie "ciocia" co za pech, bo juz drugi raz jak mam sie z nim spotkac a tu wlasnie okres przychodzi :P... a moze znak, zebym go jeszcze przetrzymala??? nie wiem co mam o tym myslec...nie potrafie go rozgryzc.. z drugiej strony sobie tlumacze, ze facet ktoremu zalezy wykazuje sie jakims kreatywnym mysleniem, zabiera na spacer, nie chowa sie przed sasiadami, cokolwiek innego, a ja tu nie widze zadnego myslenia...wiem ze czasy sie zmienily, ale oboje mamy juz dawno skonczone 20 lat!!! nie wiem jak mam z nim postapic, spojrzcie na to z waszej strony i pomozcie podjac decyzje... olać???? czy sprobować??? 2 Odpowiedź przez agnik 2013-05-17 18:01:17 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Był już seks oralny a Ty nie chcesz wyjść na łatwą? Czegoś nie rozumiem? GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 3 Odpowiedź przez wciążmyśląca 2013-05-17 18:09:19 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....zalezy co sie rozumie przez seks oralny... seks oralny to nie seks francuski:) zaznaczam... latwa to bym byla jakbym mu dala na samym poczatku, a nadal nie dalam,... czuje tu jakas ironie w tej wypowiedzi, ale wg to nie powinno nic sie wydarzyc ??? nic ... 4 Odpowiedź przez agnik 2013-05-17 18:11:37 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Nie chodzi o ironie, dla mnie seks francuski jest równoznaczny z seksem oralnym, może po prostu napisz co pod tym rozumiesz. GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 5 Odpowiedź przez wciążmyśląca 2013-05-17 18:14:44 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....seks oralny czyli taki gdzie dotykalismy swoich roznych miejsc ciala ... zaznaczam, on moich nieeee !!!! 6 Odpowiedź przez wont 2013-05-17 18:20:02 Ostatnio edytowany przez wont (2013-05-17 18:23:37) wont Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-03 Posty: 874 Wiek: już czwórka z przodu Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... wciążmyśląca napisał/a:seks oralny czyli taki gdzie dotykalismy swoich roznych miejsc ciala ... zaznaczam, on moich nieeee !!!!Arghhh!!!! Znaczy on siebie dotykał?Edit: Wiesz, tak po krótkim namyśle... Przekaż ode mnie swojemu majstrowi od gazu, żeby dał sobie spokój i, jak to się mówi, nie rżnął głupa... 7 Odpowiedź przez agnik 2013-05-17 18:22:36 agnik 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 1,857 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... To jaki seks oralny zwykłe macanki. Gdzie dotykaliscie roznych czessci ciala ale on Twoich nie, to dotykaliscie czy Ty dotykałaś GG: 1464002"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy" 8 Odpowiedź przez wciążmyśląca 2013-05-17 18:24:42 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....ej dobra nie wazne co ja dotykalam a co on... chodzi o zupelnie co innego w tej kewstii, do stosunku nie doszlo... jesli o to chodzi , bylo tylko to co nazwano w poprzednim poscie "macankami", a wiec co dalej...??? to chyba normalna rzecz ze ludzie sie...dotykaja :P??? 9 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2013-05-17 18:25:14 Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Loda sobie zrobił?Dziewczyno. Seks oralny to branie do buzi narządów partnera (partnerki). Dokładnie to samo co seks francuski. Pisz tak byśmy mogli zrozumieć. 10 Odpowiedź przez wciążmyśląca 2013-05-17 18:29:28 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....nooo dobra skoro ty to tak ujmujesz, to powiedzmy zebys przekreslil slowa "seks oralny" bo tego nie bylo.... 11 Odpowiedź przez Ojciecpiotr 2013-05-17 18:34:44 Ojciecpiotr Wróżka Zębuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-18 Posty: 1,721 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....Nie rozumiem Twojego podejścia. Z jednej strony nie chcesz bo nie traktujesz go jak swojego chłopaka, a z drugiej zaplanowałaś seks tylko ciotka przeszkodziła. Długo się znacie? 12 Odpowiedź przez chwytajzycie 2013-05-17 22:05:35 chwytajzycie Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-07 Posty: 256 Wiek: 35 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Ojciecpiotr napisał/a:Loda sobie zrobił?Dziewczyno. Seks oralny to branie do buzi narządów partnera (partnerki). Dokładnie to samo co seks francuski. Pisz tak byśmy mogli ale się uśmiałem::):) Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje... 13 Odpowiedź przez chwytajzycie 2013-05-17 22:07:39 chwytajzycie Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-07 Posty: 256 Wiek: 35 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Wciążmyśląca,jeśli facet jest wartościowy i zależy mu na kobiecie, to może poczekać z niczym się nie śpiesz! Jeśli on zrezygnuje, z tego powodu, to nie był wart tego "całego seksu".Nie rozdrabniaj się na drobne... Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje... 14 Odpowiedź przez troublemaker 2013-05-17 22:18:38 troublemaker Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-20 Posty: 1,210 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....Chcesz z nim iść do łóżka to idź, nie chcesz? przecież nie musisz. To, jak on po TYM się zachowa to zawsze pewne ryzyko. Pytanie czy chcesz je podjąć 15 Odpowiedź przez kenobi 2013-05-18 06:35:20 kenobi Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-22 Posty: 1,120 Wiek: 37, Kraków Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Uciekaj od niego... chyba że całe życie chcesz się żreć jak pies z kotem. Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 16 Odpowiedź przez rosario91 2013-05-18 10:29:39 rosario91 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-09 Posty: 182 Wiek: 20+ Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce.... Moze po prostu cie testuje bo chce sprawdzić czy jesteś łatwa? Moze mial juz z kimś jakieś przejścia które mu psychikę spaprały i teraz mierzy waży i sprawdza analizując każde twoje zachowanie, albo po prostu bawi się tobą bo ma takie hobby i tak traktuje kobiety. Jak mu sie teraz dasz tknąć to tylko na swoją zgube na moje oko... Jeśli wstydzisz się być sobą, nie naśladuj kogoś innego tylko po to by inni widzieli Cię takim jak chcą Cię widzieć tylko dlatego, że chcesz fałszywie zabłysnąć w tłumie. 17 Odpowiedź przez wciążmyśląca 2013-05-20 00:17:02 wciążmyśląca Niewinne początki Nieaktywny Zawód: fryzjerka Zarejestrowany: 2013-05-17 Posty: 8 Wiek: 22 Odp: nie potrafie go rozgryźć... nie wiem czego On chce....hmmm, nie dałam sie tkąć... stwierdziłam ze lepiej uciekac, nie mam zamiaru dostac po tyłku ale dzieki za sugestie, pewnie bede teraz walczyc sama ze soba zeby nie dac za wygrana ale mysle ze warto, ze dobra decyzje podjelam. Dlugo bedzie mi tego brakowalo ale mysle ze dobrze zrobilam zakonczyc ta farse !! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź W Polsce policjanci znakomicie się zachowują, reprezentują wysoki poziom i chylę ku nim czoła. Jednak są opluwani, że to rzekomo jacyś pisowscy funkcjonariusze. Nie ma pisowskiego, platformerskiego czy jakiegoś innego policjanta. Jest dumny mundur, dumny żołnierz, dumny policjant i należy do tego podchodzić z szacunkiem – mówił Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska z Solidarnej Polski, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Donald Tusk, przewodniczący Platformy Obywatelskiej, przedstawił swoje rewolucyjne oblicze. Zapowiedział odwołanie szefa Narodowego Banku Polskiego, członków Trybunału Konstytucyjnego oraz zachęcał do ulicznych protestów. [czytaj więcej] W ostatnich dniach Donald Tusk kontynuuje objazd po Polsce i za wszystko złe, co dzieje się na arenie międzynarodowej, oskarża obóz Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem gościa Radia Maryja, jest to strategia, która jest od dłuższego czasu realizowana przez Donalda Tuska. Jacek Ozdoba zwrócił uwagę, że poprzez pobyt w Brukseli przewodniczący PO nie zrobił nic dobrego dla Polski, a wręcz przeciwnie. – Sytuacja jest trudniejsza. Za to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą, jest również odpowiedzialny Donald Tusk i Europejska Partia Ludowa. Patrząc na to, co dzieje się w kraju, widać podział społeczeństwa. Chodzi o to, aby spolaryzować, aby stworzyć dużo emocji w polityce, co ma na celu podział. Jest to bardzo niepokojące. Nie ma zgody na to, aby używać wulgarnych słów. Oczywiście, że zawsze zdarzają się emocje po jednej i drugiej stronie, ale jeżeli mamy przyzwolenie na używanie wulgarnych haseł, które są naklejane nawet na dziecięce wózki, to świadczy o udawanej demokracji, jakiej chce Donald Tusk. Nie możemy na to pozwolić i pewien poziom musi być zachowany – wskazał rozmówca „Aktualności dnia”. Wiceminister klimatu i środowiska z Solidarnej Polski podkreślił, że dyskusja o obecności funkcjonariuszy jest abstrakcyjna, jednak demokracja polega na tym, że można się spierać i wymieniać między sobą swoje zdania. – Tam, gdzie dochodzi do niepokojących sytuacji, tam muszą być służby. Tak samo, jeżeli opozycja również będzie miała z tym problem, to (…) trzeba porozmawiać. Demokracja wygląda tak, że trzeba stwarzać warunki do debaty, a nie do awantury, jakiej chce Donald Tusk – zaznaczył Jacek Ozdoba. Donald Tusk chce stworzyć listę wyborczą złożoną z przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji (KOD) oraz z osób związanych ze środowiskiem Marty Lempart. – To będzie lista bardzo niskiego poziomu kultury, ludzi, którzy mają być agresywni, którzy będą tworzyli wojenny nastrój i będą używać wszystkich możliwych metod. Wpisuje się to w strategię, która była już przedstawiana przez Platformę Obywatelską, czyli „ulica i zagranica”. Będą prowokacje wobec funkcjonariuszy. Na pewno będzie się ktoś podkładał, żeby pokazać obraz, jak strasznie brutalna jest nasza Policja. To nieprawda, bo gdyby tak postępowano w innych krajach, gdyby tak zachowywali się politycy we Francji, w innym kraju Unii Europejskiej czy w Stanach Zjednoczonych spotkałoby się to z brutalną reakcją. W Polsce policjanci znakomicie się zachowują, reprezentują wysoki poziom i chylę ku nim czoła. Jednak są opluwani, że to rzekomo jacyś pisowscy funkcjonariusze. Nie ma pisowskiego, platformerskiego czy jakiegoś innego policjanta. Jest dumny mundur, dumny żołnierz, dumny policjant i należy do tego podchodzić z szacunkiem – zwrócił uwagę wiceminister klimatu i środowiska z Solidarnej Polski. W audycji „Aktualności dnia” został także poruszony temat podwyżek cen za wodę. Przy zmianie taryf, Wody Polskie nie zgodzą się na drastyczne podwyżki cen za wodę i ścieki dla mieszkańców – zapowiedział Przemysław Daca, prezes Wód Polskich. Poinformował, że na razie blisko 300 samorządów chce zmian w obowiązujących taryfach za wodę i ścieki. [więcej] Powtarzam kolejny raz – musimy zadbać przede wszystkim o interes mieszkańców❗️ — Przemysław Daca (@DacaPrzemyslaw) July 23, 2022 Zdaniem gościa Radia Maryja jest to kwestia administrowania samorządów, którymi w większości zarządza Platforma Obywatelska. – Trzeba pamiętać, że zawsze znajdzie się ulubiony minister, który upycha swoich działaczy. Często są to spółki miejskie. W przypadku Warszawy czy innych miast widzimy, jakie jest funkcjonowanie. Miasta nie są tak naprawdę zarządzane przez włodarzy, tylko przez polityków, którzy zajmują się czystą polityką partyjną. Stąd podwyżki, które są realizowane czy są zapowiadane. Świadczą one o tym, że należy najpierw zastanowić się nad sposobem rządzenia, a dopiero później konsekwencjami wobec siebie, a nie obciążać tym mieszkańców. (…) Mamy przykłady w skali makro. Rafał Trzaskowski to prezydent, którego nie ma w Warszawie. Zajmuje się polityką i wszystkim tym, co go tak naprawdę nie dotyczy bezpośrednio, a zapomina o tym, że jest prezydentem dużego miasta i lekceważy swoje obowiązki – podsumował wiceszef resortu klimatu. Cała rozmowa z udziałem Jacka Ozdoby dostępna jest [tutaj]. czy on chce tylko seksu-a moze to seks bez zobowiaznanznamy sie bardzo dlugo -tzn nie tak intensywnie -ale mozna powiedziec ,ze w mniejszym lub wiekszym stopniu sie znamy od czasu do czasu wisywalismy sie na jakis imprezach -wlasciwie to widzielismy sie 5 lat temu -tez w jakims barze i rozmawialismy -ale tak jak kolega z kolezanka -on potem napisal -ale ja nie odpisalam ..na poczatku stycznia przyszla do mnie kolezanka -informujac mnie ,ze umowila sie z kims na portalu randkowym -ale ten ktos ja wystawil . Ja na to ,zeby pokazal zdjecia -bo moze znam .Okazalo sie ,ze to wlasnie ten moj kolega .Powiedzialam jej co o nim wiem -ale ,ze nie widzialam go 5 lat i ie wiem czy ma zone , dzieci itp .Poprosila mnie abym sie dowiedziala -mowie ok .Zaczelismy rozmawiac na fb i umowilismy sie na drugi dzien na trwalo krotko -ale bylo sympatycznie -ja sie dowiedzialam co u inego -on u mne takie tam wlasciwie od tego momentu zaczelismy sie ze soba kontaktowac -glownie na fb -ale byly tez telefony i kolezanka sobie go odpuscila -poniewaz on sie juz z nia nie caly czas traktowalam jego jak kolege -ale mysle ,ze on hmm mysle ,ze chcial mnie przeleciec -chyba tak -zreszta powiedzial ,ze zawsze tak bylo ,ze chcial .Tak czy inaczej zaczelismy sie od czasu do czasu spotykac .Wiem ,ze moze to moja wina -bo on zapraszal mnie do sibie -a ja do iego przyjezdzalam .Byly to dosc krotkie spotkania .1-zrobil dla mnie kolacje -po czym wyszlam .2,3,4,5 zawsze herbata -nic mocniejszego i oczywiscie od niego nic nie oczekiwalam -naprawde traktowalam go jak kolege -ale w walentynki bylam u niego i przytuli mnie jak ogladlismy film -a ja po 10 minutach ucieklam do domu .napisal potem do mnie o co chodzi ?ze nie pozwalam sie jemu zblizyc do siebie ..( oj chcialam , chcialam -ale sie balam )i druga strona medalu -moj byly -ktory sie wowczas uaktywnilWiec szczerze jemu powiedzialam ,ze moj byly chce do mnie wrocicOn wtedy stwierdzil ,ze nie chcer byc przeszkoda do naszego powrotu i sie ,ze ja juz wtdey wiedzialm ,ze nie moge byc z bylym bo sie w nim co ?>Oczywiscie Jemu tego nie powiedzialam .Postanowilam bylemu powiedziec ,ze nie ma sensu -ze lepiej bedzie jak przestaniemy sie kontaktowac .A temu koledze wytlumaczylam wszystko ,ze nie wracam do bylego rozmowie telefonicznej zapytal mnie czy to definitywnie skonczone -powiedzialam ,ze tak .Zaczelismy sie znowu kontaktowac -sms , telefony , rozmowy na i umowilismy sie na tzw rozbierana randke -ja bylam tak szczesliwa ,ze nie wiem co -dawno nie czulam takiego szczesciaOczywiscie bylo abym zostala na noc -ale ja nie chcialam , pojechalam do domu . Na nastepny dzien napisal czy przyjade na sniadanie .Przyjechalam -potem znowu sie spotaklismy sie w niedziele -bylo milo , przytulanki i wileke slowa (takie tam wiecie o co chodzi -jestes cudowna , jedyna ...)W poniedzialek sie do mnie nie odezwal .we wtorek bylismy umowieni-ale odwolal spotkanie -bo cos mu wypadlo .W srode napisal do mnie czy przyjade do iego "w ponczoszkach"doslownieNapisalam, ze nieNo bo co to ma byc?Napisal mi ,ze przyjezdza do niego rodzina na weekend i ze ma weekend zajety -ja na to ok -baw sie dobrzePo czym zadzwonil w piatek -o ktorej do niego przyjade -ja na to ,ze nie umawialismy sie i ze mam juz plany na dzisiejszy wieczor-troche mu bylo przykor -bo dla niego to byl bardzo wazny dzien-no ale albo sie umawiamy -albo nie -ja pomyslalam ,ze on chce miec mnie na zawolanie -kiedy on sie w niedziele -bylo milo , seks , herbata hahahhai wczoraj zadzwonil do mnie -tak dobrze zadzwonil -byla krotka -ale mila rozmowaAcha -w nidziele zapytal ,czy pojde z nim do kina i czy moze pojade z nim w gory...No takto wszystkoTylko ,ze ja mam wrazenie ,ze on jeszcze z kims sie spotyka ......Chyba nie powinnam sobie nim zawracac glowyTo trwa od stycznia -echhZakochalam sie w nim bardzo .znamy sie bardzo dlugo -tzn nie tak intensywnie -ale mozna powiedziec ,ze w mniejszym lub wiekszym stopniu sie znamy od czasu do czasu wisywalismy sie na jakis imprezach -wlasciwie to widzielismy sie 5 lat temu -tez w jakims barze i rozmawialismy -ale tak jak kolega z kolezanka -on potem napisal -ale ja nie odpisalam ..na poczatku stycznia przyszla do mnie kolezanka -informujac mnie ,ze umowila sie z kims na portalu randkowym -ale ten ktos ja wystawil . Ja na to ,zeby pokazal zdjecia -bo moze znam .Okazalo sie ,ze to wlasnie ten moj kolega .Powiedzialam jej co o nim wiem -ale ,ze nie widzialam go 5 lat i ie wiem czy ma zone , dzieci itp .Poprosila mnie abym sie dowiedziala -mowie ok .Zaczelismy rozmawiac na fb i umowilismy sie na drugi dzien na trwalo krotko -ale bylo sympatycznie -ja sie dowiedzialam co u inego -on u mne takie tam wlasciwie od tego momentu zaczelismy sie ze soba kontaktowac -glownie na fb -ale byly tez telefony i kolezanka sobie go odpuscila -poniewaz on sie juz z nia nie caly czas traktowalam jego jak kolege -ale mysle ,ze on hmm mysle ,ze chcial mnie przeleciec -chyba tak -zreszta powiedzial ,ze zawsze tak bylo ,ze chcial .Tak czy inaczej zaczelismy sie od czasu do czasu spotykac .Wiem ,ze moze to moja wina -bo on zapraszal mnie do sibie -a ja do iego przyjezdzalam .Byly to dosc krotkie spotkania .1-zrobil dla mnie kolacje -po czym wyszlam .2,3,4,5 zawsze herbata -nic mocniejszego i oczywiscie od niego nic nie oczekiwalam -naprawde traktowalam go jak kolege -ale w walentynki bylam u niego i przytuli mnie jak ogladlismy film -a ja po 10 minutach ucieklam do domu .napisal potem do mnie o co chodzi ?ze nie pozwalam sie jemu zblizyc do siebie ..( oj chcialam , chcialam -ale sie balam )i druga strona medalu -moj byly -ktory sie wowczas uaktywnilWiec szczerze jemu powiedzialam ,ze moj byly chce do mnie wrocicOn wtedy stwierdzil ,ze nie chcer byc przeszkoda do naszego powrotu i sie ,ze ja juz wtdey wiedzialm ,ze nie moge byc z bylym bo sie w nim co ?>Oczywiscie Jemu tego nie powiedzialam .Postanowilam bylemu powiedziec ,ze nie ma sensu -ze lepiej bedzie jak przestaniemy sie kontaktowac .A temu koledze wytlumaczylam wszystko ,ze nie wracam do bylego rozmowie telefonicznej zapytal mnie czy to definitywnie skonczone -powiedzialam ,ze tak .Zaczelismy sie znowu kontaktowac -sms , telefony , rozmowy na i umowilismy sie na tzw rozbierana randke -ja bylam tak szczesliwa ,ze nie wiem co -dawno nie czulam takiego szczesciaOczywiscie bylo abym zostala na noc -ale ja nie chcialam , pojechalam do domu . Na nastepny dzien napisal czy przyjade na sniadanie .Przyjechalam -potem znowu sie spotaklismy sie w niedziele -bylo milo , przytulanki i wileke slowa (takie tam wiecie o co chodzi -jestes cudowna , jedyna ...)W poniedzialek sie do mnie nie odezwal .we wtorek bylismy umowieni-ale odwolal spotkanie -bo cos mu wypadlo .W srode napisal do mnie czy przyjade do iego "w ponczoszkach"doslownieNapisalam, ze nieNo bo co to ma byc?Napisal mi ,ze przyjezdza do niego rodzina na weekend i ze ma weekend zajety -ja na to ok -baw sie dobrzePo czym zadzwonil w piatek -o ktorej do niego przyjade -ja na to ,ze nie umawialismy sie i ze mam juz plany na dzisiejszy wieczor-troche mu bylo przykor -bo dla niego to byl bardzo wazny dzien-no ale albo sie umawiamy -albo nie -ja pomyslalam ,ze on chce miec mnie na zawolanie -kiedy on sie w niedziele -bylo milo , seks , herbata hahahhai wczoraj zadzwonil do mnie -tak dobrze zadzwonil -byla krotka -ale mila rozmowaAcha -w nidziele zapytal ,czy pojde z nim do kina i czy moze pojade z nim w gory...No takto wszystkoTylko ,ze ja mam wrazenie ,ze on jeszcze z kims sie spotyka ......Chyba nie powinnam sobie nim zawracac glowyTo trwa od stycznia -echhZakochalam sie w nim bardzo . Widzieliście poniższy filmik? Stary jest jak Leonardo DiCaprio, bo z 2009 roku, ale sprzedaje parę bardzo cennych rad. Stworzony został po to, by ostrzegać nadobne dziewice przed mężczyznami, którzy nie chcą się wiązać. Sami zobaczcie: Jak widać, jest kilka sygnałów ostrzegawczych, z których możemy sobie nie zdawać sprawy, a które mogą nam przecież powiedzieć, że ten facet chce tylko przygodnej znajomości. Np. „jeśli 15 minut po tym, kiedy byliście razem w łóżku, słyszysz za oknem pisk opon jego samochodu – raczej nie licz, że wyjdzie z tego coś poważnego”. Myślę, że wielu kobietom ta rada się przyda. Jeśli facet nie podaje Ci żadnych danych, nie masz jego numeru telefonu a on od roku od Waszego seksu w kiblu dyskotekowym nie daje znaku życia, to też chyba nie masz co liczyć na dzieci. Sporna może być sytuacja, kiedy facet idzie z Tobą do łóżka a rano mówi „wypierdalaj”. No bo w sumie nie wiadomo, czy chce się Ciebie pozbyć, czy po prostu wstał lewą nogą. Ja bym jednak takiego faceta nie skreślała, choć – tak jak wspomniałam – różnie można interpretować taką sytuację, hemoglobinę, dwutlenek węgla. A teraz tak serio: nie ma czegoś takiego jak „mężczyzna, który chce tylko seksu”. Nie ma czegoś takiego jak mężczyzna, który nie chce się wiązać. Jeśli facet spotyka na swojej drodze odpowiednią kobietę, to się z nią wiąże. Jeśli kobieta jest dla niego na tyle fascynująca, że przyjemność sprawia mu samo przebywanie z nią, to nie „chce tylko seksu”. Jeśli facet po seksie z Tobą nie chce od Ciebie już nic więcej, to znaczy, że TY mu nie pasujesz do czegoś więcej. Proste jak budowa cepa. Amen.

czy on chce mnie tylko przeleciec