Jako 10-latka zakochałam się bez opamiętania w księdzu z mojej parafii. Nie wiem co ja w tym człowieku widziałam. Nie był przystojny, nie był zbyt sympatyczny, totalnie nie miał podejścia do dzieci. Można by powiedzieć, że totalny zgred, a ja co niedzielę chodziłam do niego na msze, siadałam w pierwszej ławce i z maślanymi
Biblia naucza, że każdy z nas zgrzeszył (Rzymian 3.23) i zasłużył sobie na śmierć (Rzymian 6.23). Zatem wbrew koncepcjom mówiącym o grzechu śmiertelnym i powszednim, Biblia nie podaje jakoby niektóre grzechy zasługiwały na śmierć, a inne nie. Wszystkie grzechy są śmiertelne, ponieważ nawet jedno wykroczenie sprawia, że
Hej mam na imię Iga i mam 12 lat. Ciężko mi się o tym pisze ale chyba zakochałam się w nauczycielce. Pewnie myślicie że coś sobie ubzdurałam ale to jest prawda.:/Trwa to już prawie 2 lata a znam ją już 3 lata. Ona po prostu mi się podoba. Jest piękna, fajna, atrakcyjna, idealna.
Postępowy duchowny ma konta na wszystkich kanałach w mediach społecznościowych. To w nich, z pomocą krótkich filmików rozjaśnia młodym katolikom i katoliczkom moralne zawiłości. Dręczące dzieci i młodzież kwestie, na które często nie uzyskują odpowiedzi podczas lekcji religii organizowanych w szkołach, znajdują rozwiązanie
Stawił się jakiś nowy ksiądz, ks. Waldemar. On był taki miły i przystojny, że od tego czasu nie mogłam przestać o nim myśleć. Planowałam go jakoś w sobie rozkochać, ale wydaje mi się, że, to raczej jest bezsensu. Ten ksiądz wydaje się być w porządku, nie jakimś zboczeńcem więc wątpię, że zwróci na mnie uwagę. Jeszcze
Wysłany: Pią 11:43, 14 Gru 2012 Temat postu: Zakochałam się w księdzu Witam,mam 33 lata i zakochałam się w wikariuszu z naszej parafii,co mam zrobić ? czy to grzech? Powrót do góry
. blocked zapytał(a) o 23:02 Czy to grzech zakochać się w księdzu? ja się nie zakochałam ! x D tylko u mnie w miasteczku krąży plotka o takiej jednej co się zakochała :P
Zakochałam się w księdzu - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 12 ] 1 2013-04-17 22:16:03 madziamadzia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-17 Posty: 2 Temat: Zakochałam się w księdzuWitam mam problem zakochałam się facecie, któremu nie moge tego powiedzieć bardzo mi jego brakuje i tesknie za nim gdy go widze to jestem szczesliwa a on prawi mi komplemety itd, zakochałam się ale nie mozemy byc razem bo on jest ,, co mam robic:( prosze o pomoc 2 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-04-17 22:28:40 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Zakochałam się w księdzu madziamadzia napisał/a:nie mozemy byc razem bo on jest? 3 Odpowiedź przez madziamadzia 2013-04-17 22:31:45 madziamadzia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-17 Posty: 2 Odp: Zakochałam się w księdzubo jest księdzem 4 Odpowiedź przez Cyngli 2013-04-18 09:45:38 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Zakochałam się w księdzu Następna...Ksiądz to ksiądz. Malo wolnych facetów bez zobowiązań na tym świecie?Popełniacie oboje grzech ciężki. 5 Odpowiedź przez nocnalampka 2013-04-18 09:52:42 nocnalampka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-23 Posty: 2,229 Odp: Zakochałam się w księdzu Jeśli on gotowy jest dla Ciebie i tej miłości przewartościować swoje dotychczasowe życie, odejść z Kościoła i żyć z Tobą, to pozostaje życzyć szczęścia. Ale jeśli nie, to lepiej dla siebie samej zapomnij o nim i wylecz się z tego zauroczenia. Bo z tego co piszesz, to wnioskuję, że to bardziej zauroczenie jest niż jakakoklwiek miłość. Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż. Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż. 6 Odpowiedź przez Margolinka 2013-04-19 17:58:23 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Zakochałam się w księdzu Nie dość, że to zauroczenie nocnalampko, to na dodatek jedynie całą tą "tajemniczością i niedostępnością". Obawiam się, że po wejściu w romans z księdzem, i zdaniu sobie sprawy z tego z czym to się wiąże, przestałoby być tak pięknie. "Mądrego widać, głupiego słychać." 7 Odpowiedź przez misia2121 2013-08-23 18:26:28 misia2121 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-28 Posty: 12 Wiek: 21 Odp: Zakochałam się w księdzuDaj sobie spokuj bylam w tej samej sytuacji chcesz to mozemy zamienic kilka slow o tym 8 Odpowiedź przez Róża 27 2013-08-23 19:02:57 Róża 27 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-01 Posty: 571 Odp: Zakochałam się w księdzu Zgadzam się w 100% z Cynicznahipo, więc "się odkochaj" bo to nie ma przyszłości!!! "Kiedy wierzysz w siebie, nie starasz się przekonać innych. Kiedy jesteś zadowolony z siebie, nie potrzebujesz aprobaty pozostałych." Lao Tze 9 Odpowiedź przez annasweet 2013-08-23 19:23:04 annasweet Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-27 Posty: 235 Wiek: 38 Odp: Zakochałam się w księdzuPrzyszłość to może być, ale trochę w innej formie, zdarzają się radosne przypadki zajścia w ciążę z księdzem. Jeśli wasze zauroczenie za mocno się rozwinie, to możesz mieć pamiątkę na przyszłość w postaci maluszka. 10 Odpowiedź przez misia2121 2013-08-23 20:22:08 misia2121 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-28 Posty: 12 Wiek: 21 Odp: Zakochałam się w księdzuSzczerze Ci napisze ze po tej przygodzie nie moge sie otrzasnac . Wiem ze jest z ci ciężko. Odradzam. Trudno jest z tym zerwac 11 Odpowiedź przez misia2121 2013-08-23 20:28:51 misia2121 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-28 Posty: 12 Wiek: 21 Odp: Zakochałam się w księdzuTo moj e mail mozesz smialo napisac, cos. zaradzimy-zosia171717@ Posty [ 12 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Taliena 1 czerwca 2012, 17:21 Nigdy nie byłam osobą dla której priorytetem była wiara. Byłam osobą wierzącą natomiast nie przywiązywałam do tematu Kościoła dużej wagi. Rok temu zaczęłam przygotowywać się do Bierzmowania. Wraz z częstymi spotkaniami i częstym uczęszczaniem na msze świete moja wiara uległa pogłębieniu. Spotkania do Bierzmowania były prowadzone przez młodego, przystojnego księdza na którego nigdy wcześniej nie patrzałam inaczej niż jak na osobę duchowną. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogłabym do Niego coś czuć. Zaczęłam sobie wmawiać, że darzę Go jedynie szacunkiem, i sympatią. Niestety moja sympatia do Niego zaczęła przeradzać się w coś głębszego. W chwili obecnej wiem, że jest to coś więcej niż uczucie respektu i poszanowania. Rozsądek podpowiada mi, abym jak najszybciej zaprzestała rozmyślanie na ten temat, jednak okazuje się to trudniejsze niż mogłoby się wydawać. Zapomnienie o tej osobie uniemożliwia mi fakt, że uczy On religii w liceum do którego chodzę. Nie wiem czy jest to miłość, czy po prostu fatalne zauroczenie. Co mi poradzicie? Co mam zrobić? Edytowany przez Taliena 1 czerwca 2012, 17:23 Dołączył: 2012-02-10 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 1554 1 czerwca 2012, 17:46 Taliena bo czasem dziewczyny zakladaja takie tematy ze glowa mała i na prawde mozna sie na produkowac na jakis temat a potem okazuje sie ze jakas gowniara robila sobie jajaCzasem tematy sa tak glupie ze az smieszne wiec juz co 5 ty temat zaczyna sie kojarzyc z prowokacja Dołączył: 2009-06-22 Miasto: Nassau Liczba postów: 7756 1 czerwca 2012, 17:48 . Edytowany przez delax 27 grudnia 2018, 11:01 Dołączył: 2012-02-10 Miasto: Częstochowa Liczba postów: 1554 1 czerwca 2012, 17:54 A co do zauroczenia jeszcze,pamietam jak bylam w ostatniej klasie podstawówki i pojechalismy z klasa do pewngo zakonu,mial nas oprowadzac jeden z to stoimy grzecznie i czekamy,po czym na horyzoncie pojawia sie (przysiegam!) brat blizniak Dolpha Lundgrena-za czasow mlodosci i "Uniwerslanego Żołnierza" gdzie wygladal na prawde fajnie(mimo ze nie lubie blondynow)Zaniemowilysmy z kolezanka bo nawet glos mial tak samo niski jak rzeczony aktor-oczywiscie zamiast skupiac sie na tym co pokazywal gapilysmy sie na niego jak uposledzone:PJa z racji ze zwykle ejstem"hop do przodu"po calym tym oprowadzaniu zapytalam czy zdaje sobie sprawe z podobienstwa do pewnego aktora,zaczal sie smiac i od razu wiedzial o kogo mi tylko ze nie ma az tak wyrobionej klaty,na co moja wychowaczyni slyszac zdanie wyrwane z kontekstu ruszyla wsciekla w moja strone i dostalam reprymende ze"podrywam duchownego"Tyle ze ja wtedy mialam 15lat ,koles kolo 30stki wiec szans na romans nie bylo Dołączył: 2012-03-15 Miasto: Płock Liczba postów: 1395 1 czerwca 2012, 17:58 jestem wierząca ale nie powinno być takiej osoby jak ksiądz !! to jest chore.... marnuje sobie życie i tyle może się poświęcać jeśli chce i być pastorem i tak powinno być a nie ksiądz , wiekszosc z nich uprawia seks na boku , maja dzieci i wiecej grzechów niż my i ja mam się takiemu spowiadać ?? wole uklęknąć w pokoju do krzyża i powiedzieć swoje grzechy.... A Tobie nie wiem co poradzić nie ma co sie dziwić w końcu to tez facet ... powinien to byc zawód i nie byłoby takich problemów. Ale jeśli on uwaza Cie tylko za uczennice i nie przeszło mu przez mysl zrzucenia szaty to musisz wziac sie w garsc i powiedziec sobie ze to nie ma i tak sensu , przyszłości i w ogole mozesz sie tylko pogrążyć :/ Taliena 1 czerwca 2012, 18:04 jestem wierząca ale nie powinno być takiej osoby jak ksiądz !! to jest chore.... marnuje sobie życie i tyle może się poświęcać jeśli chce i być pastorem i tak powinno być a nie ksiądz , wiekszosc z nich uprawia seks na boku , maja dzieci i wiecej grzechów niż my i ja mam się takiemu spowiadać ?? wole uklęknąć w pokoju do krzyża i powiedzieć swoje grzechy.... A Tobie nie wiem co poradzić nie ma co sie dziwić w końcu to tez facet ... powinien to byc zawód i nie byłoby takich problemów. Ale jeśli on uwaza Cie tylko za uczennice i nie przeszło mu przez mysl zrzucenia szaty to musisz wziac sie w garsc i powiedziec sobie ze to nie ma i tak sensu , przyszłości i w ogole mozesz sie tylko pogrążyć :/Jestem dokładnie takiego samego zdania. Pomijając temat prywatnej egzystencji księży jest jeszcze celibat, który jest wg mnie głupotą. Elviska 1 czerwca 2012, 18:04 Moja ciotka wyszła za mąż za księdza ;p Ale ja uważam że to bez sensu, lepiej ogranicz rozmyślanie do minimum i kontakt również. Dołączył: 2012-02-13 Miasto: Warszawa Liczba postów: 13244 1 czerwca 2012, 18:04 Na pewno zauroczenie. Z czasem zakochasz sie w kimś innym i to fatalne zauroczenie ci minie sanjanka 1 czerwca 2012, 18:08 Moja kolezanka ma męza jzu nim nie jest ale niej odszedł koscioła ale nie odszedł od Boga tak powiem Dołączył: 2009-04-30 Miasto: North Arlington Liczba postów: 3431 1 czerwca 2012, 18:10 Ale jajca, jak to sobie wyobraźyć być z facetem w sukience!.Ciekawe, jak to tak teraz codziennie do koscioła chodzisz?No jak dorwiesz numer telefonu od niego-wow, film trzeba by było zrobićAni go dotknąć , zblizyć się , tylko tak na odległość-to raczej facet to nie ma sily na nic bo on tylko widelec w ręce trzymałDAJ SOBIE SPOKÓJ Edytowany przez GOSIA19741 1 czerwca 2012, 18:10 GunsNRosesss 1 czerwca 2012, 18:37 powiem Ci, że jak jeszcze chodziłam do kościoła to sama zauroczyłam się kiedyś w księdzu, który uczył mnie religii i przygotowywał do bierzmowania. oczywiście przeszło szybciej niż sobie to wyobrażałam i bardzo dobrze. tak już jest, że coś co jest nieosiągalne pociąga nas bardziej, więc nie zadręczaj się tym i nie miej wyrzutów bo serce nie wybiera. niestety troszkę pocierpisz zanim ten stan minie, ale minie, więc głowa do góry ;) londonlook 1 czerwca 2012, 18:44 przeczekaj :) daję głowę że po 2-3 msc ci przejdzie a przynajmniej uczucie nie będzie takie intensywne ja tak miałam- tyle że nie kochałam się w księdzu ale też w nieodpowiedniej osobie
zapytał(a) o 17:38 Czy zakochać się w księdzu to grzech? Czy to jest grzechem? Pomóżcie... Odpowiedzi Jaki tam grzech... ksiądz też człowiek! Mieszkam obok kościoła więc widzę księży codziennie, niektórzy są na prawdę bardzo przystojni. Nie jest grzechem, nawet jeśli, to olewaj to. pati8462 odpowiedział(a) o 17:46 To nie grzech. Chyba że będziesz z nim to wtedy by musiał rzecz się kościołowi czyli wyżec się prawa:) blocked odpowiedział(a) o 17:46 Sądzę, że nie.. bo Ty raczej nie masz na to w pływu... :/ Uważasz, że ktoś się myli? lub
Rozmowa o problemie miłości u duchownych z księdzem Piotrem Dzedzejem, autorem książki "Porzucone sutanny", która składa się z wywiadów z dwudziestoma księżmi, którzy odeszli z kapłaństwa. - Czy ksiądz może się zakochać, czy celibat jest zgodny z naturą, czy z uczuciem można walczyć - pyta Katarzyna Janiszewska. Dlaczego ksiądz odebrał sobie życieCzy ksiądz ma prawo do miłości? Miłość to szeroko rozumiane pojęcie. Oczywiście, że księża się zakochują. Gdyby mężczyzna nie nadawał się do zakochania w kobiecie, nie miałby podstaw do przyjęcia święceń. Inna rzecz, czy tę miłość realizuje. Ksiądz powinien mieć świadomość, że nie może zrobić kroku dalej. Jeśli decyduje się na seminarium, chyba wie, co robi. To wolny, świadomy wybór każdego. Kapłan swoją miłość ceduje na inne działania: spowiedź, sakramenty, pomoc ubogim, działalność apostolską. Po przyjęciu święceń nie ma prawa do miłości. Byłoby coś nie po kolei, gdyby dopiero wtedy zaczął się zastanawiać, czy chce zrezygnować z nie jest dla człowieka naturalny, miłość może pojawić się w każdej historię z lat 60. jednego księdza. Biskup skierował go na badania i lekarz orzekł, że bez obcowania z kobietą organizm kapłana głupieje. Dostał dyspensę, zawarł legalny, sakramentalny związek małżeński. Ale to pojedyncze przypadki. Jeśli ktoś dokona wyboru, powinien starać się w nim tak młodym wieku można świadomie wybrać, wiedzieć czego się chce na całe życie?A czy w starszym można? Byli tacy, którzy kończyli studia świeckie, później seminarium w wieku 30 lat i po 10 latach się zakochiwali. A przecież byli bardziej dojrzali niż ci, co po maturze idą do seminarium. Gdyby każdy chciał najpierw poznać świat, to nie starczyłoby na to życia. Ludzie często mówią; co, ksiądz nie ma prawa do miłości? Nie rozumiem takiej pretensjonalności. Nie czuję się pokrzywdzony. Oczywiście, że odczuwam różne rzeczy. Ale przecież w małżeństwie też zdarzają się zauroczenia i zwykle nie kończą się to według definicji życie bez żony, nie bez jeśli ktoś się nie ożeni, to nadal obowiązuje szóste przykazanie. Przecież nie ma wolnych co ma zrobić ksiądz, który się zakocha?Na początku uczucie jest tylko w sferze emocji. Miłość zmysłowa polega na tym, że co widzę to mi się podoba. Nie chodzi o zwalczanie uczucia, ale unikanie dwuznacznych sytuacji, pokus. Bo to nie dla mnie. Staram się, by nie poszło to dalej. Mówię przełożonemu, przewodnikowi duchowemu, zmieniam parafię. Ale jeśli do zakochania dołożą się inne problemy: trudne chwile, kryzys w czynnościach kapłańskich, to uczucie może stać się ucieczką. Ksiądz myśli sobie: będę miał kogoś bliskiego, kto mnie zrozumie, jest wówczas trwać w kapłaństwie, czy odejść i stworzyć związek z ukochaną osobą?Zdarza się, że ksiądz posunie się za daleko. W takiej sytuacji uważam, że rezygnacja z kapłaństwa jest bardziej odpowiedzialna, niż trwanie w nim na siłę. Ale najczęściej koledzy, którzy takie historie przeżyli, mówili: stało się, to był poryw emocji, popełniłem błąd. Żałują. Nie było zakochania, tylko kwestia zaspokojenia popędu. Krótki romans. Nie chcą porzucać kapłaństwa, chcą w tym stanie pozostać. Jeśli mąż na wyjeździe integracyjnym zdradzi żonę to jeszcze nie powód, żeby odchodził od rodziny. Ale kiedy pojawia się dziecko, konsekwencji nie da się już co na to władze Kościoła?Wszystko zależy od przełożonego. Jedni mówią: maszswoje kapłaństwo, nie będziemy rozgłaszać tego, co się stało, ale nie zostawimy dziecka bez środków do czy inaczej, nie jest to mile widziane i czasem lepiej, aby przełożony nie wiedział. Nawet jeśli ksiądz szczerze o tym powie, ściąga na siebie niechęć. Bo bywa i tak, że przełożony woli nie wiedzieć, udaje, że nic nie widzi. W takiej atmosferze, kiedy ksiądz to ukrywa, tłamsi w sobie, wszędzie musi się chować, może dojść do dramatów. Nawet do targnięcia się na własne życie. Ten, który mówi odpowiedzialnie, że chce zająć się dzieckiem, kobietą, nie musi żyć w ciągłym jest zrzucić sutannę?Bardzo trudno. I z każdym dniem jest coraz gorzej. Wychodzi na to, że to była zła decyzja. Przekłada się szkodliwie na tych, którzy z tym księdzem żyją. Znam takich, co nie wytrzymują wyrzutów sumienia, budują w domach ołtarzyki, są święci jak za czasów posługi w sensie prawnym, czy łatwo odejść ze stanu duchownego?Nie ma z tym trudności. Ksiądz mówi: dziękuję i idzie sobie. A czasem nic nie mówi. Zostawia tylko list. Znika z dnia na dzień. Ale to nie jest tak, że ktoś został kapłanem, choć nie miał powołania. Mógł je gdzieś po drodze zatracić. Dlatego dziwię się przełożonym, że nie mają czasu, by porozmawiać z księdzem, który chce mogło być w przypadku młodego kapłana, który niedawno się powiesił?Nie wiadomo, co tam się stało. Miał rodziców, jeśli chciał odejść, mógł im o tym powiedzieć. Ale może z ich strony pojawiła się presja: jak możesz nam to robić? Nie wiadomo, czy o swoich rozterkach powiedział przełożonym i jaka była ich reakcja. Jeśli w grę wchodziło rozbicie rodziny, to kolejny problem. Mąż mógł grozić, że ujawni całą sprawę. Jest bardzo wiele jest żyć bez kobiety? Chodzi mi o taką psychiczną bliskość z kimś, komu można się zwierzyć, wiem, nie mam porównania, bo nie żyłem z kobietą. Mógłbym coś powiedzieć, gdybym miał żonę. Koledzy ze szkoły próbują mi wmawiać: jesteś sam, jak tak możesz wytrzymać, bez rodziny, dzieci. Porównują siebie. To nie znaczy, że ja tak uczuciem można walczyć, kiedy już się pojawi?Pewnie, że można się odkochać. Nie spotykam się z tą osobą, nie krzywdzę jej, nie obiecuję niczego. Jest ból rozstania, ale można go ksiądz zna dużo takich historii miłosnych?Słyszałem o takich, ale nie robiłem statystyk. Ostatnio, przy okazji pisania książki, poznałem na przykład historię mężczyzny, który miał pretensje, że ksiądz uwiódł mu żonę. Że rozwala mu małżeństwo, że ona zgłupiała na punkcie księdza, cały czas przesiaduje u niego i teraz chce się rozwodzić. Przyznał, że jest trochę winny, bo za bardzo zajmował się pracą, zaniedbywał żonę. No i kobieta zobaczyła w księdzu eleganckiego faceta, zadbanego, z kulturą słowa. Zaczęły się rozmowy, spotkania. I tak to zwykle bywa. Ale częściej księża są posądzani o skłonności te podejrzenia są słuszne, tak rzeczywiście jest?Tak katolicki wprowadził celibat po to, aby rodziny duchownych nie dziedziczyły kościelnych majątków. Czy ksiądz, który miałby rodzinę, gorzej będzie służył Bogu?Zapewne nie. Ale tłumaczenie, że celibat wprowadzono, by Kościół nie tracił majątku, jest zbyt proste. Powołanie to ogromne, głębokie poświęcenie się Bogu. Naukowcy, którzy angażują się w badania, nie mają czasu, aby poświęcić czas rodzinie. Najlepszym rozwiązaniem byłoby danie księżom możliwości wyboru: czy chcą żyć w celibacie, czy zakładać rodziny. To mogłoby pomagać, nie przeszkadzać. Ale nie wiem, jak można to plebiscyt na Superpsa! Zobacz zgłoszonych kandydatów i oddaj głos!Wybieramy najpiękniejszy kościół Tarnowa. Sprawdź aktualne wyniki!Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
zakochałam się w księdzu czy to grzech